Tosiek bardzo boi się ludzi. Nie można go nawet pogłaskać. Potrzebuje czasu, żeby nabrać zaufania do człowieka, co na pewno będzie łatwiejsze dla niego w spokojnym domu, pełnym miłości. Trafił do Schroniska 28.09.2016 r. z ul. Kontkiewicza, gdzie jego obecność bardzo przeszkadzała ludziom…
21.12.2016 r. Tosiek zrobił bardzo duży postęp. Wyszedł z kryjówki, można go nawet głaskać i widać, że bardzo to lubi. Jednak muszą być spełnione dwa warunki: musi być cisza i spokój oraz trzeba mieć dla niego smakołyki. Wciąż jest płochliwy, ale postęp jest ogromny. Wcześniej tylko siedział w budce, prychał i kulił się na widok człowieka. Teraz jest nie do poznania, gotowy na przyjęcie do nowego, spokojnego domu. Najlepiej z towarzystwem innych kotów, bo bardzo je lubi i jest dzięki nim bardziej śmiały.