Tajga to cudowna sunia, która trafiła do schroniska wraz z Dalią, Damarem i dwoma szczeniętami. Powtórzymy ich historię. Wychowały się na ogromnej posesji, jednak człowieka widziały bardzo rzadko. Gdyby nie wrażliwi sąsiedzi, na pewno umarłyby z głodu. Nasi Inspektorzy byli na wielu wzruszających interwencjach, jednak Tajga wraz z rodzeństwem zostanie w naszej pamięci na długo. Piękny, duży dom, posesja składająca się z kilku działek, a na niej dramat kilku psów. Strasznie wychudzone, zmarznięte i wystraszone zwierzęta. Kontakt z właścicielem był bardzo trudny, dopiero z udziałem Funkcjonariuszy Policji udało się nam dotrzeć do starszego, schorowanego pana. Zabranie psów nie było łatwe, gdyż nigdy wcześniej nie miały na swojej szyi obroży czy smyczy, żyły jak półdzikie psy. Nie znały głaskania, przytulania, a człowieka znały jedynie przez ogrodzenie. Na szczęście udało się nam i tego zimnego, styczniowego dnia, Tajga wraz z rodzeństwem rozpoczęła nowe życie. Najmłodsze pieski, po zakończeniu kwarantanny, szybko znalazły nowe, kochające domy. Jednak Dalia, Damar i Tajga wciąż czekają na ten szczęśliwy dzień. Tajga na pewno nigdy wcześniej nie była szczepiona, czy odrobaczana. Praca z nią wymaga wiele cierpliwości, czasu i spokoju. Dzięki naszym Wolontariuszom, sunia zaczęła wychodzić z boksu i powoli uczy się spacerowania na smyczy. Tajga trafiła do schroniska 24 stycznia 2014 r., po tym jak zrzekł się jej właściciel, który nie był w stanie sprawować nad nią opieki.