Troszkę przestraszona i zdezorientowana. Perła była zaadoptowana w kwietniu 2014 roku, jednak z powodu przeprowadzki i braku zgody właściciela nowego mieszkania na posiadania kota, opiekunowie musieli oddać koteczkę. Ponownie trafiła do nas 11 lipca 2014 r. Perełka tęskni za właścicielami, boi się hałasu, a zapewne najbardziej tego, że znów musi czekać w schroniskowym boksie na kolejną szansę od losu. Lubi głaskanie, spokój i ciszę. Przyjazna dla innych kotów. Zwinna i bystra.