Milan trafił do schroniska 15.05.2012 roku, gdy jego samotna, starsza właścicielka trafiła do szpitala. Niestety odeszła. Milan został sam, w dodatku w tak trudnym momencie życia stał się mieszkańcem schroniska. Nie potrafi zrozumieć tego, co się stało. Bardzo tęskni i wciąż wierzy w to, że wkrótce odbierze go jego właścicielka. Milan jest smutny i osowiały, ożywia się jedynie na widok ludzi, wypatrując w nich swojej pani. Nie można przejść koło niego obojętnie, jego histroria jest tak bolesna… nie dość, że ma już 14 lat, stracił ukochaną właścicielkę, to jeszcze swoją starość musi spędzać w schronisku. Wychowany w mieszkaniu, w ciepłym, mięciutkim koszyku obok łóżka swej pani, teraz musi dzielić boks wraz z innymi psami. Pragniemy, by ten maleńki piesek zaznał spokojnej starości u boku prawdziwego Opiekuna, tego jedynego. Milan jest tak spokojnym i cichym psem, że na pewno nie będzie sprawiał żadnych kłopotów. Gorąco prosimy w jego imieniu o nowy domek, w którym dostanie bezmiar miłości. Naprawdę tego potrzebuje!