Kama to bardzo przestraszona suczka, nad którą jeszcze pracujemy, aby mogła przełamać swoje lęki i zaufać ludziom. Kama spędziła wiele tygodni w boksie, praktycznie nie wychodząc z budy. Po przeniesieniu do innego boksu i pracy wolontariuszy, pomału zaczyna się oswajać. Kama nie wychodzi jeszcze na spacery – smycz jest dla niej za dużym stresem. Na wybiegu chętnie przebywa z innymi psami, dotyku człowieka niestety jeszcze bardzo się boi. Czekamy cierpliwie, aż Kama sama podejdzie, jednak wymaga to jeszcze dużo pracy. Kamę polecamy tylko odpowiedzialnym ludziom z doświadczeniem. To piesek, któremu trzeba poświęcić bardzo dużo czasu i uwagi. Zdecydowanie w nowym otoczeniu szybciej poczyni postępy, ale nie polecamy osobom, które oczekują natychmiastowych efektów i nie liczą się z problemami jakie mogą napotkać po drodze z tak nieufnym pieskiem. Na nowy dom czeka od 3.03.2016 r.