Charlie został porzucony przez właścicielkę 15. maja 2012 roku. Pies trafił do nas z zapaleniem skóry i uszu. Niezwykle radosny i sympatyczny pies. Bezkonfliktowy do innych zwierząt, łagodny dla ludzi, aczkolwiek podczas zabawy, gdy zapomni się, może przez przypadek delikatnie "złapać" zębami. W budynku cichy i spokojny, a na dworze uwielbia biegać, szczekać i pożytkować swoją energię. Jak każdy terier ma swój charakterek, jest uparty i miewa swoje zdanie, ale jest tak pogodnym psem i lgnącym do ludzi, że nie sposób go nie kochać. Było podejrzenie, że Charlie nie słyszy jednak tak samo jak w przypadku Wienka, okazało się, że pies bardzo dobrze słyszy to, co w danej chwili chce usłyszeć. Opiekunom sprawia wiele radości swoim wesołym usposobieniem i jesteśmy pewni, że do nowej rodziny wniesie mnóstwo radości.