Bruno trafił do schroniska 24. grudnia 2011 r., kiedy został znaleziony w opuszczonym samochodzie. Wkrótce po tym okazało się, że jego właściciel zmarł. Bruno bardzo tęskni za dawnym życiem. Całą zimę był osowiały i bardzo smutny, dopiero wraz z pierwszymi wiosennymi promieniami zaczął być bardziej pogodnym psem, pragnącym kontaktu z ludźmi. Kilka osób interesowało się jego adopcją, jednak w ostateczności nikt nie zdecydował się na przygarnięcie starszego psa.