Adela doskonale wie, jak to jest mieć własny dom, ciepło i swojego człowieka. Miała to wszystko… niestety los sprawił, że trafiła do schroniskowego boksu.
Teraz siedzi cichutko w kącie, jest nieco wycofana i przytłoczona hałasem oraz obcym miejscem. Jest oswojona i ogromnie tęskni za bliskością.
Adela nie potrzebuje cudów. Potrzebuje spokoju, ciepłego posłanka i kogoś, kto da jej chwilę na przełamanie pierwszych lodów. Jesteśmy pewni, że gdy tylko znajdzie się w prawdziwym domu, szybko przypomni sobie, jak to jest być kochanym pieszczochem.