Pusia bardzo źle znosi pobyt w Schronisku, zupełnie nie potrafi odnaleźć się za kratami. Hałas, ilość kotów chyba ją przeraża. Najbezpieczniej czuje się w drapaku lub na półeczce na zewnętrznym wybiegu. Musiała mieć kiedyś dom, bo takim kotom najtrudniej jest się przyzwyczaić do schroniskowej rzeczywistości.
Podczas pobytu w Schronisku zrobiła duże postępy, zaufała Wolontariuszom i pozwala się głaskać. To wielki krok do przodu i potwierdzenie, że pod skorupą wystraszonego kota kryje się miziak tęskniący za czułą ręką.
Pusia potrzebuje spokojnego, kochającego domu, najlepiej bez innych zwierząt. Cierpliwego właściciela, który będzie obok niej i da jej czas, by mogła się otworzyć i zaufać opiekunowi. Może ktoś da jej szansę na nowe życie? Miłość czyni cuda, a ta przepiękna kotka o wielkich, przerażonych oczach bardzo tej miłości potrzebuje. Niech jej życie nie skończy się za schroniskową kratą, Pusia niczym sobie nie zasłużyła na taki los…
Wierzymy, że komuś zabije mocniej serce na widok tej cudnej, puchatej kuleczki. Ona bardzo potrzebuje domu.