Armin został doniesiony do schroniska jako kotka… Jak się okazało jest pięknym kocurem. Z początku był dziki i unikał kontaktu z człowiekiem, jednak teraz na sam dźwięk kroków podbiega do krat i wygląda człowieka. Arminek stał się bardzo miłym i kontaktowym kotem, uwielbia głaskanie i zabawę. Bezproblemowy w stosunku do innych kotów. Błąkał się w okolicy ul. Obrońców Westerplatte. Czeka na nowy dom od 15 maja 2014 r.