Duży, piękny kocur, który trafił do schroniska z powodu podrapania 5-letniego dziecka. Prawdopodobnie wystraszył się i chciał uwolnić się z rąk dziecka, by poczuć się bezpiecznie. Na początku był wystraszony i nie rozumiał, dlaczego został zamknięty za kratami boksu. Z biegiem czasu Igo okazał się bardzo sympatycznym kotem, który uwielbia drapanie za uchem. Co prawda, nie przybiega na widok człowieka, ale siada z boku, wesoło miauczy i chce zwrócić na siebie uwagę. W schronisku nigdy nie wykazał agresji względem człowieka. Bezproblemowy w stosunku do innych kotów. Został dowieziony poprzez interwencję 25 czerwca 2014 r. z ul. Kontkiewicza.