Rambo trafił do schroniska 08. lipca 2012 r. poprzez interwencję z ul. Limanowskiego. Kilka pierwszych tygodni było dla niego traumatyczne, zupełnie nie mógł odnaleźć się w nowej sytuacji. Był bardzo wystraszony i nieufny. Całymi dniami siedział w budzie, nic go nie interesowało, ogromnie tęsknił za domem. Z czasem zaufał nam i z każdym dniem jest coraz bardziej kontaktowy i radosny. Jednakże wciąż w stosunku do nieznanych ludzi jest nieufny. Nie polecamy do domu z dziećmi, a do cierpliwej i opanowanej osoby.