Kara trafiła do schroniska 10. stycznia 2013 roku z ul. Legionów, po tym, jak jej samotny właściciel trafił do szpitala. Niestety nigdy jej nie odbierze. Sunia była bardzo wystraszona i zestresowana nową sytuacją. Co prawda, powolutku przyzwyczaja się do schroniskowej codzienności, jednak wciąż jest przestraszona i najlepiej czuje się bardzo blisko człowieka. Boi się hałasu czy nowych sytuacji. Na spacerach lgnie do ludzi i chętnie przytula się. Widać, że bardzo tęskni za dawnym życiem. Kara bardzo potrzebuje nowej rodziny, jesteśmy pewni, że za odrobinę miłości odda wszystko co ma, czyli całe swoje psie serduszko i oddanie.Cudowna, miła i wrażliwa sunia, schronisko zdecydowanie nie jest dla niej miejscem.