Szon trafił do schroniska po wypadku 27-go września 2012 r. Kot na zdjęciach RTG miał widoczne zacieśnienie przestrzeni międzykręgowej w okolicy kości krzyżowej, nie wykazywał reakcji nerwowych w tylnych łapach i leżał. Ku naszej radości Szon okazał wiele siły i ochoty do życia i po kilku dniach, wspomagany leczeniem, zaczął wracać do sił. Dziś nie widać śladu po wypadku, doskonale sobie radzi, biega oraz z radością skacze po domkach dla kotów. Szon jest bardzo dużym kotem, który uwielbia ciszę i spokój. Prawdziwy koci indywidualista. Stroni od ludzi, ale z pewnością, jeżeli znajdzie tego "swojego człowieka" otworzy się i bezie wspaniałym, oddanym przyjacielem.